paź 18, 2025 | FILM, KALENDARIUM, KWIECIEŃ

JAK CAŁKOWICIE ZNIKNĄĆ PRZEMYSŁAWA WOJCIESZKA. FILM (2015)

17.04.2015  premiera 

Film Przemysława Wojcieszka pokazuje jedną noc w Berlinie Polki (Agnieszka Podsiadlik) i Niemki (Pheline Roggan).

To eksperyment, rodzaj filmowego zapisu performensu, który montowano na planie. Jego podstawą był zarys scenariusza-pomysłu, realizowany w większości techniką improwizacji. Fabuła ustępuje tu miejsca zapisowi chwili i osobistym notatkom, a podstawą jest rytm, który porządkuje obrazy, sytuacje, emocje.

Jak wyjaśnia reżyser: >Film niczego nie opowiada. Przestaje być „produkcją”. Jest zaledwie intencją wzięcia kamery do ręki<. Tę kamerę do ręki wzięła Weronika Bilska, by utrwalać rytm filmu, który wyznacza Berlin, jego kolory, blask miejskich świateł, hałasy i zapach.

W tę miejską rzeczywistość wtapiają się dwie dziewczyny Polka Gerda i Niemka Mała Rozbójniczka ożywione i przeniesione we współczesność postacie z Królowej śniegu. Ten wybór imion bohaterek z andersenowskiej opowieści, nie jest jedynie chwytem, odwołującym nas do baśni, która podbija nierealność miejskiej herstorii.

Charakter relacji fikcyjnych bohaterek oparty jest na niespodziewanym zauroczeniu dzikiej dziewczyny delikatną Gerdą, wynika z potrzeby bliskości i pragnienia odnalezienia siostrzanej duszy.

A spotkanie zdarza się przypadkowo i na krótki czas. Współczesne wcielenia Gerdy i Rozbójniczki w filmie Wojcieszka spotykają się również przypadkowo w metrze, by spędzić ze sobą kilka godzin i cieszą się sobą. Ich wzajemne zainteresowanie zamienia się w fascynację, być może miłość instant, która kończy się nad ranem. Na łące z miastem w tle, w klimacie sielanki.

Wszystko się kończy i znika. Ale jak sugeruje tytuł filmu zapożyczony od zespołu Radiohead How To Disappear Completely nie ma pewności, czy w ogóle się coś zdarzyło, czy może relacja była rodzajem „odlotu”, wyrwaniem się ze świata, wytworzeniem alternatywnej rzeczywistości, dziewczyńskiej wyrwy w świecie. Bez wątpienia to herstoria eskapistyczna, ale choć to nieheteroseksualne lovestory ucieczka nie ma u Wojcieszka homofobicznej podstawy. To raczej zapis pewnego charakteru związku współczesnych młodych kobiet. Reżyser zadziwiająco wyczuwa nieuchwytność relacji lesbijskich*, jej nieoczywistość, balansowanie między realnością a złudzeniem, znikanie w świecie, niewidzialność.

 [Impresja]

              *****************